Cześć
Kaszlę suchym kaszlem, nie piszę bo nie. Boję się błędów, i że co ja będę wymyślać? To nic, przestaję się bać i będę tu walić wszystko, absolutnie wszystko, co mi się zachce - oczywko.
Na dzień dzisiejszy wściekam się na długość włosów, zapryszczałą gębę (nic nie tykam paluchami) i jeszcze parę. Staram się zaakceptować to takim i ładnie nie czekać aż urosną. Zająć się czymś, a one w tym czasie jak sprinter do mety do pasa machną i urosną. Nie trzeba tak wiele ;D byłabym uradowana gdyby w tym momencie były za ramiona, ale nie są więc jestem szczęśliwa za takie jakie są.
Robię dużo rzeczy i dużo nie robię, to mój plan i trzymam się go już jakiś czas.
Chcę wytrwać do końca.
i mieć efekty
życie jak życie
"ale przyznaj, że w sumie się żyje cudnie"
i do rychłego usłyszenia
karoślina
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz