jestem już po ścięciu, niedługo postaram się dać aktualizację, (ciągle w dzień zapominam zrobić zdjęć). Będzie można porównywać ich stan z miesiąca na miesiąc.
Dziś recenzja kremów GARNIER. Kiedyś miałam strasznie wysuszone dłonie, popękane, schodząca skóra, szorstkie - można sobie wyobrazić. Udałam się do Rossmanna i zakupiłam jeden z kremów Garniera.
Opis:
Regenerujący krem do rąk
Do rąk zniszczonych
Intensywny efekt regeneracji:
- Alantoina, znana ze swych właściwości regenerujących, jest szczególnie polecana do pielęgnacji popękanej i spierzchniętej skóry dłoni.
- Gliceryna chroni ręce, oplatając je niewidzialną warstwą ochronna.
- Ochronny czynnik filtrujący zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry dłoni.
I takie tam jeszcze, których nie chce mi się przepisywać.
Skład:
aqua/water, glycerin, glyceryl stearate, cetearyl alcohol, stearyl alcohol, oleth-12, dimethicone, allantoin, benzyl alcohol, benzyl benzoate, benzyl salicylate, butylphenyl methylpropional, ci 14700/red-4, citral, citronellol, disodium edta, ethylhexyl methoxycinnamate,eugenol, geraniol, hexyl cinnamal, hydroxycitronellal, hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde,imidazolidinyl urea, limonene, linalool, methylparaben, peg-40 glyceryl cocoate, propylparaben, sodium coceth sulfate, parfum/fragrance (f.i.l. b39532/1).
Konsystencja:
gęsta
Kolor:
różowy
Zapach:
ładny, nie kojarzy mi się z niczym
Inne:
opakowanie jest bardzo fajne, nawet gdy kremu jest mało nie ma problemu z wyciśnięciem resztek, według mnie jest wydajny, cena za 100 ml to jakieś 8-9 zł w Rossmannie
Działanie według mnie:
jest genialny, całkowicie poprawił kondycję moich dłoni, po regularnym stosowaniu skóra jest miękka, delikatna, nawilżona, wchłania się bardzo dobrze, szybko, zostawia lekki film na dłoniach (warstwa ochronna ;p), to prędzej uczucie nawilżenia niż nieprzyjemna warstwa, jestem z niego bardzo zadowolona
POLECAM
POLECAM
Kolejnym razem zakupiłam jego pobratymca w wersji różowej. Chciałam się przekonać czy jest również super fantastyczny czy może gorszy. Okazał się w działaniu bardzo podobny. Cena, opakowanie to samo, różni się jedynie gęstością. Jest rzadszy. Tamten jak widać na 3 zdjęciu po wyciśnięciu jest jakby uformowany. A tego różowego można by używać jako napisów na tort :D Takie skojarzenie.
Krem również przypadł mi do gustu.
Krem również przypadł mi do gustu.
Aktualnie mam:
krem Czerwony GARNIER - jest jednak trochę inny, opakowanie się trochę zmieniło i mimo otworu jak w starym kremie czerwonym to konsystencja jest jak w różowym. Zastosowanie to samo.
Różowy GARNIER
i
Zielony GARNIER
GARNIER HAND
Nawilżająca pielęgnacja 7 dni WYGŁADZAJĄCY KREM DO RAK L-Bifidus* + Ekstrakt z mango SKÓRA SZORSTKA SZYBKO SIĘ WCHŁANIA
Używałam go stosunkowo mało, dlatego też mało mogę o nim napisać. Kupiłam go (jak resztę kremów w Rossmannie) na przecenie, kosztował chyba z 5 zł, i właściwie kupiłam go z myślą o włosach.
! Czasem używając różowego kremu wcieram odrobinkę w twarz albo we włosy. Skóra twarzy wydaje się być po tym napięta, ściągnięta, jędrna i nawilżona.
To na tyle jeżeli chodzi o kremy z GARNIERa ;)
Do usłyszenia w kolejnym poście :)
karoślina




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz