poniedziałek, 18 listopada 2013

moje Najnowsze ( + wtf?! laminowanie)

Czeeść


Ostatnio zrobiłam combo`iasta rzecz związaną z włosami. Znaczy były to zabiegi. :D
Najpierw nałożyłam na głowę (głównie skalp) specjalną maseczkę, a w niej :




  • żółtko




  •  wspaniały jogurt naturalny Zott




  • prawdziwe kakao



Nie pamiętam czy dodawałam coś jeszcze. Nawet jeśli to "tylko" tyle, nałożyłam to na głowę na m/w godzinkę. 

Później zmyłam używając Babydream
i

nałożyłam na głowę (z większym uwzględnieniem by nie nałożyć niż nałożyć na skalp) maseczkę laminującą!

 I jest to moje pierwsze laminowanie włosów.

W odrobinie gorącej wody (2 łyżki stołowe) rozpuściłam 2 łyżeczki żelatyny. Rozpuszczanie było trochę dziwne. Okropny zapach i nie wiem czy do końca się rozpuściło. Robiłam to w kubeczku i do tego samego kubeczka dodałam odzywkę firmy syoss Repair (orange).


Taką masę nałożyłam na włosy na czas kąpieli. Hm, chciałabym by było to z 45 minut, ale to było chyba z 20-30 min. Efekt?


Myślę, że coś niesamowitego. Nie był to lot w kosmos, ale włosy były bardzo fajne. Miłe w dotyku, miękkie ale i lśniące. A co najważniejsze idealnie dociążone! Z tym mam problem. Albo mi się puszą - zwłaszcza z przodu - albo wydają się być tłuste, bo przeciążone. Były bardzo fajne, zwłaszcza na początku dnia. Pod koniec stwierdziłam, że mi się nie układają.


Bibliografia:
1
2
3
4
5



Wciąż jakoś ciężko pisać mi posty, powinno to przychodzić z łatwością i prostotą? W końcu piszę o rzeczach dla mnie ciekawych, a ważne jest to na tyle, że chcę się postarać!

Wkrótce zmiana&aktualizacja włosów

Do czytania





karoślina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz