poniedziałek, 30 grudnia 2013

PROJECT denko I

Cześć ;)


Tydzień temu potrzebowałam 'jakiegoś' żelu do twarzy. To łączyło się z tym, że zakupiłam krem na trądzik. A do takiego kremu potrzebne jest oczyszczenie twarzy przed posmarowaniem. Wybrałam się do Kartoflandu, żeby coś kupić. Najbliższy mnie Rossmann jest jakiś miniaturowy i ciężko tam coś dostać, właściwie to dostanę wszystko oprócz czegoś konkretnego do twarzy. Poszłam więc do Kauflandu i dorwałam na promocji  

L`oreal MEN EXPERT  PUR & MAT 
ŻEL - PEELING OCZYSZCZAJĄCY PRZECIW ZATYKANIU PORÓW
Mikrokuleczki złuszczające
Usuwa zanieczyszczenia
Przeciw błyszczeniu skóry
Bez mydła
18+

:D








1 2 3



A teraz napiszę coś co urzekło mnie najbardziej w tym zakupie! Na promocji dałam za ten produkt całe  ...

5 zł

Dzisiaj byłam w tym sklepie i zwróciłam na niego uwagę jeszcze raz. Patrzę, a jego cena bez promocji to:

25,99 zł


Moje zdziwienie było wielkie! A zachwyt jeszcze większy. Udało mi się trafić na tak ogromną przecenę :>
Wiedziałam że jest przeceniony ale myślałam, że z max 15 zł, a tu z prawie 3 dychy

No super, ja jestem zadowolona 




czas na recenzję :




Zastosowanie:
Mycie twarzy dwa razy dziennie:  rano - wieczór (czasem w dzień)


Jak ja go stosowałam:
Rękę lekko chlapnęłam wodą, przetarłam dłonią twarz by była zwilżona - zauważyłam różnicę w użyteczności na zwilżonej a suchej twarzy. Naturalnie - żel lepiej się rozprowadza po twarzy zwilżonej.
Nalewałam / wyciskałam /  nakładałam trochę żelu na palce i rozmasowywałam w dwóch dłoniach. Raczej w miejscu gdzie są palce niż gdzie środek dłoni -,-
A potem robiłam ogólny masaż twarzy. Skupiając się na policzkach (przyjemne), brodzie i czole (pożyteczne). To jest 2 w 1. Ujędrniający masaż twarzy + oczyszczenie peelingiem. Przekonałam się, że najlepiej dokonywać takiego oczyszczania opuszkami palców. Najpierw robiłam całymi dłońmi co jest wg mnie gorsze / błędne.


Na początku nie chciałam brać żelu z peelingiem, mam w domu osobno saszetki (chyba bielendy) z peelingiem, jakieś maski, dotleniające, enzymatyczne i te de : ) Aczkolwiek ten żel się sprawdził



Działanie:
Żel - peeling oczyszczający przyczyniał się do wyśmienitego masażu. Skóra po nim jest oczyszczona, czuć że jest czysta - na pewno nie nawilżona. Ładnie złuszcza stary naskórek. Właściwie to ledwo zauważalnie, dlatego, że robi to delikatnie. Tych mikrokuleczek jest tak średnio, pewnie 1:1 z żelem i to mi się podoba. Jest delikatnym ale konkretnym żelem. Jeżeli chcę tylko wypucować buzię to użyję szamponu  johnson&johnson, jeżeli chcę zetrzeć mocno naskórek to użyję tarki do jabłek :D znaczy osobnego peelingu - cukrowego czy z kawy i będzie OK.


Zapach:
Męskie perfumy. On ogólnie chyba jest przeznaczony dla mężczyzn... ale to wcale nie przestrzega mnie przed jego używaniem.


Wydajność:
150 ml: na początku pomyślałam, że nie jest wydajny, bo już mi się kończy. Ale jak stosuję go min. 2 razy dziennie to chyba jest ok


Konsystencja:
Żelowa. Żel peeling. Koniec kropka.


Czy kupię go ponownie:
? Jeżeli będzie na promocji to tak. Ale za cenę 25 zł nigdy w życiu nie kupię żelu do twarzy. Jak za cenę 5 zł to był super. Naprawdę fajny żel. Jednak żadnej genialności. Po prostu spełnił się jako żel do twarzy. 



Dobrze oczyszcza.
Bez mydła. Bez alkoholu.
Z SLS.
Nie wywołuje pieczenia.
Idealny pod krem.




DODATKI (tuż pasterskie):


W niedługim czasie postaram się do projektu denko włączyć Wcierkę Jantar.
Dostałam dzisiaj prezent choinkowy :   bottle water 
1 l, kurier i te różne :)
I dzisiaj zaczęłam kurację CP :  do 31 stycznia!
4 paczki, 3 razy dziennie po 2 tabletki to... 10 cm! Takie tam moje marzenie, 
tylko zapytajcie czego 10 cm? włosów i paznokci!




No, to do uczytania










karoślina

niedziela, 29 grudnia 2013

Kotomaniaki

Witam



W domu mam dwa koty, ale mniejsza z nimi. Moja siostra na swoim mieszkanku ma swojego ukochanego. Jej kotka jest Majkunem. A moja siostra ma freak`a na punkcie kotków - głównie swojego. Dba o nią, kocha i uważa za rodzinę. "Pod choinkę" zrobiłam jej w związku z tym prezent. Kupiłam kalendarz na 2o14 rok pocięłam go i stworzyłam jej indywidualny koci kalendarz na tenże rok! Na kartce startowej ma właśnie prześlicznego samczyka rasy Majkun, choć kit z tym. Później pod każdą kartką z danym miesiącem znajdzie masę ciekawostek, informacji czy fajnych zdjęć kotów. Użyłam zdjęć poniżej, przyznajcie sami, że niektóre są zabójcze. ;)



































Chyba jej się spodobał, a co najważniejsze mam nadzieję, że będzie użyteczny. :D Uwielbiam jak coś jest i ładne i użyteczne

A może ktoś z Was równie mocno lubi / interesuje się kotami?






karoślina

nowe etapy



Cześć




Święta w opisywaniu to może ominę, ale zbliża się koniec roku. Tegoroczne zakończenie napawa mnie jakąś ekscytacją. Wciąż myślę o zakończeniu tego etapu i (naturalnie) o rozpoczęciu nowego. Miłe te dni. Nic nie robię, choć latam w tę i z powrotem. Zaraz zrobię listę postanowień - chyba pierwszy raz, tak nigdy zbytnio nie robiłam. Ale pod koniec tego roku trochę sobie odpuściłam z myślą, że zacznę od nowa.
Myślę, że ten rok będzie naprawdę dobry. On będzie naprawdę dobry! Zajdzie trochę zmian i w ogóle... ja już się postaram żeby był dobry!czternaście to też taka ładna liczba
















rok 2014




karoślina


wtorek, 17 grudnia 2013

Olej czosnkowy - walka z trądzikiem.me

Cześć x2


   Recenzja OLEJU CZOSNKOWEGO


Olej czosnkowy stosowałam ponad miesiąc, co wieczór przed snem. Nakładałam go na twarz wacikiem kosmetycznym i rozprowadzałam po niej płatkiem kosmetycznym albo dłońmi. Kładłam się spać, podkładając pod głowę ręcznik. 

Bardzo dużo można o nim przeczytać na tej stronie klik



Jak stworzyłam swój olej czosnkowy? :














Przygotowałam słoik. Musi mieć możliwość zamknięcia. Przekroiłam kilka ząbków czosnku, umieściłam w słoiku i zalałam to oliwą z oliwek. Odstawiłam w ciemne miejsce na 2 tygodnie i po tym czasie olej gotowy do użycia!


Moje spostrzeżenia na temat Oleju Czosnkowego:


Stosowałam go głównie na twarz na noc. Co zauważyłam? Nie zmniejszył trądziku (myślę, że miesiąc to wystarczający czas na wykazanie swoich możliwości). Jednak cera była nawilżona i rozświetlona. Na cerę sprawdził się dosyć dobrze. Aczkolwiek pokładałam w nim duże nadzieje związane z 'niedoskonałościami'.


Podobno jest bardzo dobry na skórę głowy. Moja siostra bardzo go zachwalała. Użyłam go tylko kilka razy, a do tego był on jedynie 'rozcieńczaczem' do Oleju Rycynowego, który jest u mnie priorytetem. 

Jaki on jest?:

Bujda, że nie śmierdzi. No chyba, że zapach czosnku to nie smród ( xp ). Po stworzeniu oleju zapach utrzymuje się. Mi osobiście bez zaciągania się czy wtykania nosa w słoik on nie przeszkadzał. Podczas snu go nie wyczuwałam, a stosowałam go głównie na sen. Zapach nie utrzymuje się ani na skórze, ani na włosach.  Konsystencja oliwy z oliwek. Smaku nie próbowałam. 


Zapewne użyję go jeszcze nie jeden raz, ale jeżeli już to do olejowania skalpu. Do twarzy się nie nadał. To tyle z moich spostrzeżeń, chyba że o czymś zapomniałam to będę edytować!


Do zobaczenia








karoślina



Takie tam bez weny na tytuł.

Cześśćć




   Dzisiaj:
              dostałam pierwszą w karierze mojej szkoły SZÓSTKĘ z języka polskiego za przygotowaną prezentację ustną!  Pierwszy raz w dziejach tej szkoły ktoś dostał sześć z prezentacji ustnej. Ma ona trwać 10 min. moja trwała 20 !! a Pani mi nie przerwała ponieważ była na tyle sensowna i warta wysłuchania




    Najbardziej mnie w tym jara to, że poświęciłam na to dużo czasu, ale i nerwów, stresu, no koszmar po prostu! Nie polecam nikomu. Zawiodłam się i myślałam (co mnie trochę odstresowało), że już po wszystkim, że wiem, że mam źle i wyjdę, dostanę dwa i Sayo nara. A tu masz ci los! Bili mi brawo



   W ogóle był dzisiaj miły dzień. Ale do rzeczy:


  • miałam szansę w końcu sprawdzić porowatość moich włosów (mikroskop, ślina takie różne)
    i porowatość moich włosów  to... są niskoporowate! Ach, ta duma! Wiem, że zapewne nie w całości, ale sprawdziłam dość duży kawałek, a do tego łączyło by się to z moimi obserwacjami na temat np. picia olejów przez moje włosy, fajnie

  • jak wiadomo zaczęłam jakiś czas temu kurację z Humavit`em drożdze, skrzyp, pokrzywa (tabletki), ale już dawno wiedziałam o piciu drożdży czy braniu calcium panthotenicum. Ustaliłam sobie taką wersję, że najpierw tabletki drożdże, chwila przerwy,  CP, chwila przerwy i picie drożdży, tak na ekspresowy przyrost włosów. Skończył mi się Humavit i za jakiś czas zabiorę się za CP. Ale przez ten czas dobra mi koleżanka zaczęła brać CP (w ten czas co i ja brałam Humavit) i po 20 dniach skończyła.
    Brała 4 tabletki dziennie. Przez 20 dni. i urosły jej włosy o     .....     4 cm!
    Przez 20 dni urosło jej aż tyle cm włosów. To szokujące, zaskakujące i mobilizując! Wiem jednak, że jest wyjątkową osobą, ma duże predyspozycje do takich rzeczy. Przeciętnie włosy człowiekowi rosną 1 cm na miesiąc, jej tak na miesiąc to min.2 cm. Teraz trochę je zaniedbała i zniszczyła co przyczyniło się do mniejszego porostu. Ale jak widać dzięki Calcium Panthotenicum udało jej się osiągnąć spory sukces

  • opracowując mój plan PRZYROSTU włosów, doszłam do wniosku, że możliwe że uda mi się w ciągu pół roku uzyskać standardowy wynik roczny. Było by super! W tym moja głowa żeby tak było :)



Ogólnie zakończyłam właśnie kurację z Humavitem i jeszcze paroma szczegółami, co planuję dalej? Kupić chipsy! Nie jadłam ich z 2 miesiące i okazuje się, że mnie kuszą. Mam taką chęć zjeść Chipsy! Zaprzestałam je jeść z myślą o polepszeniu mojej cery, nic takiego nie nastąpiło ;C



No ale znalazłam Brevoxyl - krem na trądzik i zaczęłam go stosować. Kuracja musi trwać choćby miesiąc więc jeżeli chodzi o jakąś recenzję to dopiero po czasie!  :)



Pozdrawiam
bez ładu i składu
i tak na pocieszenie























karoślina















piątek, 13 grudnia 2013

Najgorszy error/fault w życiu

Cześć


   Co w życiu jest najważniejsze, to chyba zależy od systemu wartości człowieka. I także od tego zależy to czym jest najgorszy błąd.


   Żyję jednak w pewnej społeczności i mam pewne poglądy. Dzierżę też zaistniałe i zakorzenione stereotypy. Mniej więcej są ustalone schematy dobra i zła (choć sądzę, że tego nie ma, inna historia) tak też wyciągam, że mój wniosek jest ogólnie poprawny i mógłby zostać przyjęty.



   Najgorszym błędem w życiu jest pozwolić odejść osobie która jest dla nas ważna. Powiedz mi czy wiesz czym jest prawdziwa samotność.



  " Ból samotności, jest nie z tego świata. Czyż nie? " - cytat


   I właśnie tak jest. To najgorsza rzecz. Tak myślę. Można uznać że morderstwo jest gorsze. Może i tak, ale pod innym względem. Ale jeżeli są osoby dla ciebie ważne. Masz syna? Twój mąż. Jego najlepszy przyjaciel. Ona ma psa. Mama. Brat


   Nie ważne przez co. Przez zaniedbanie? Odrzucenie. Niechęć. Złość. Chciwość. Ambicje. Cokolwiek. Ale to jest najgorsze. Najbardziej złe i szkodliwe. Ból jaki to sprawia jest chory. I jeżeli mamy w życiu wybór, nigdy nie powinniśmy pozwolić odejść osobom które się kocha. Nasze życie tworzą inne osoby.


"Tylko dzięki spojrzeniom innych ludzi, nasze życie naprawdę nabiera sensu." Haku
„Czy wiesz jak wiele cierpienia może przynieść samo życie na tym świecie?”   Haku
„Człowiek może stać się na prawdę silny dopiero wtedy, gdy postanowi ochraniać coś bardzo dla siebie ważnego.” Haku
                             


   W tym momencie jestem w majaku, nie mam tego przekonania, ale wierzę i ufam, czym byłabym bez zaufanie. Rozumiesz?











karoślina

środa, 11 grudnia 2013

Paczko-inator, życioułatwiaczor.

Cześć


   Właśnie odebrałam z PACZKOMATU dwie przesyłki. Jedna to tusze do drukarki, a druga to buty. Aa jakie ładne! No, popatrzcie:












a tak wygląda na jakiejś modelce





Co prawda kupiłam wcześniej buty na zimę. Było to jednak na szybko, za nie całe 40 zł. Przemakają mi, ale są super fajne i wygodne.


Te zakupiłam, ponieważ muszę mieć buty, które nie będą przemakać, będą ciepłe, będą nadawać się do spódnicy i będą wygodne. Takie są. Chodziłam w nich na razie tylko po domu, ale mam nadzieję, że się nie zawiodę. Niby mogłabym napisać coś już jutro, ale nie pójdę do szkoły więc i nie będę się stylizować (bo stroić brzmi tak niemiło). No chyba że skoczę z psami. Wywazelinuję je dzisiaj i może niech jutro sobie odpoczną, a potem będę w nich śmigać! (bo nie latać, po co komu buty jak umie latać)

Ładne są, aż humor się poprawił

Hasta la vista, baby








karoślina